Prywatny Ośrodek Leczenia Uzależnień i Współuzależnienia

533 221 555 czynne 24/7 You Tube Google Plus

niedziela, 29 październik 2017

Dlaczego dopalacze są takie popularne?

Dopalacze – od kilku lat wiele mówi się o ich szkodliwości, w związku z czym wciąż zadziwia fakt, że młodzież (bo to ona stanowi większość wśród konsumentów środków psychoaktywnych do nich zaliczanych) tak chętnie z nich korzysta. Chcąc poznać przyczynę zainteresowania dopalaczami, zespół naukowców z Uniwersytetu SWPS postanowił przeprowadzić stosowne badania.

W ankiecie Uniwersytetu SWPS wzięło udział 1385 osób, z których 88% stanowiła młodzież do 25 roku życia. Miały one za zadanie między innymi wskazać substancje odurzające popularne w swoich środowiskach. Według nich dopalacze stanowią czwartą najczęściej stosowaną wśród młodych osób używkę – zaraz po alkoholu, marihuanie, ecstasy czy amfetaminie. Czy mamy się czego obawiać?

Kto i dlaczego sięga po dopalacze? Wyniki ankiety

Zdecydowana większość osób uczestniczących w badaniu potwierdziła, że miała bezpośredni kontakt z alkoholem, tytoniem oraz narkotykami. Wśród nich znalazły się osoby zamieszkałe w dużych miastach, o niskich zarobkach lub nadal będących na utrzymaniu rodziców, uczące się lub zatrudnione od niedawna. Wiele z osób, które przyznały się do korzystania ze środków zbiorczo nazywanych dopalaczami, wykazało się niewiedzą na temat ich składu chemicznego oraz możliwych skutków ubocznych ich zażywania. Powodem, dla którego zainteresowały się i zdecydowały skorzystać z tego rodzaju substancji, okazała się głównie chęć doświadczenia czegoś nowego lub zintegrowania się ze środowiskiem. Inne przyczyny? Często to po prostu odurzenie lub zmiana odbierania rzeczywistości stanowią dla młodych cel sam w sobie, co odczytywać można w kategoriach większego problemu pokolenia, a mianowicie nieradzenia sobie młodych, wchodzących w dorosłość ludzi z nowymi obowiązkami czy oczekiwaniami, które się przed nimi stawia. Do korzystania z używek młodzież zachęca też zwykła ciekawość. Jak wynika z ankiety, dopalacze prawie zawsze konsumowane są w towarzystwie (a więc nadaje się im funkcję socjalizującą) i najczęściej w domu.

Analiza forów internetowych

Osoby zaciekawione dopalaczami bez problemu natrafią w sieci na liczne, dostępne dla wszystkich zainteresowanych fora internetowe, których użytkownicy dzielą się między sobą wiedzą na temat określonych środków psychoaktywnych. W postach aktywnych internautów znaleźć można całą masę praktycznych rad dotyczących dawkowania środków oraz dokładne sprawozdania z subiektywnie odczuwanych efektów ich oddziaływania na organizm. Badania naukowców ukazały różnorodność użytkowników forów internetowych, których tematyka dotyczy nowych środków psychoaktywnych nazywanych dopalaczami. Wśród nich wyróżnili „supermanów”, „naukowców i ekspertów”, „kamikadze”, „imprezowiczów” oraz „doświadczeniowców”. Oprócz nich z forów korzysta też liczne grono osób niebędących obeznanymi z tematem i niebiorących udziału w rozmowie, ale chcących dowiedzieć się czegoś konkretnego na temat łatwych do zdobycia używek. „Supermani” to konsumenci nastawieni na zwiększenie swoich możliwości umysłowych lub fizycznych w wyniku zażywania środków, zwykle zaliczanych do stymulantów. „Eksperci” to użytkownicy, których wiedza na temat właściwości chemicznych określonych środków zdradza zainteresowanie tematem w sensie nie tylko użytkowym, ale i naukowym. „Doświadczeniowcy” stanowią część forumowiczów zajmującą się testowaniem produktów na sobie oraz opisem wrażeń – to między innymi do nich należą skłonni do ryzykownych zachowań „kamikadze”, dla których używki to sposób na ekstremalne doznania. „Imprezowicze” to z kolei użytkownicy zainteresowani możliwością zabawy i nawiązywania kontaktów z rówieśnikami z wykorzystaniem „wsparcia” środków psychoaktywnych.

Co niepokoi?

Przede wszystkim niska świadomość niebezpieczeństw związanych z zażywaniem nowych środków psychoaktywnych. Dopalacze często traktowane są w kategorii normalnego produktu i sprzedawane pod nazwami o charakterze czysto reklamowym – chociażby „Kokolino”, „Władziu” czy „Sztywny Misza” – na opakowaniach z kolei nie zamieszcza się żadnych danych dotyczących ich składu. Młodzież nie wie, co dokładnie konsumuje i zdaje się nie być tym faktem zmartwiona. Ponadto aż przeszło 90% z konsumentów nie szukała wsparcia ze strony medyków, choć minimum połowa z nich doświadczyła negatywnych skutków zażytych środków.

Mimo ostrzeżeń popularność nowych środków psychoaktywnych nie spada prawdopodobnie ze względu na ich legalność i stosunkowo łatwą dostępność. W Internecie roi się od sprzedawców, którzy pod przykrywką handlu środkami czyszczącymi czy artykułami kolekcjonerskimi, oferują tanie dopalacze. To w połączeniu z brakiem zainteresowania ubocznymi skutkami ich zażywania i być może naiwnym 'zaufaniem' do producentów przyczynia się do obecności narkotyków w życiu młodzieży.

Skomentuj