Prywatny Ośrodek Leczenia Uzależnień i Współuzależnienia

533 221 555 czynne 24/7 You Tube Google Plus

piątek, 03 listopad 2017

Strach. Dlaczego się boimy i czy można to leczyć?

Takie uczucie jak strach jest wpisane od zarania dziejów w naturę człowieka. Zawsze znajdzie się coś, czego się bardziej lub mniej boimy. Strach jest przeżyciem czasami bardzo przykrym, a czasami zbawiennym. Towarzyszy nam w różnych sytuacjach i pod wieloma postaciami. Gdyby go zabrakło, trudno byłoby nam uniknąć wielu niebezpiecznych sytuacji. Jest jak sygnał ostrzegawczy, mobilizujący albo do ucieczki, albo do podjęcia walki.

Pełna mobilizacja całego ciała

Informacja o tym, że czegoś boimy się, dociera do naszego mózgu dzięki współpracy dwóch układów: wegetatywnego i endokrynnego. Uczuciu strachu ulegamy mimo woli. Czujemy, jak szybciej bije serce, zwężają się nam naczynia krwionośne i zahamowane zostają czynności takich organów np. jak żołądek. Szybciej też oddychamy, a fale gorąca oblewają nasze ciało. W gardle nam dziwnie zasycha, czujemy słabość w nogach, oszołomienie, niekiedy nawet zamroczenie. Coś naściska i kłuje w okolicach serca. Nasza skóra robi się blada lub woskowożółta, zęby szczękają, brwi się marszczą, a źrenice rozszerzają. Mimo tej wewnętrznej gorączki ciało zaczyna dygotać, a mowa robić się bełkotliwa. Głowę przeszywa tępy ból, włosy stają dęba. W przypadku bardzo dużego stresu można nagle osiwieć, odruchowo oddać mocz czy stolec, a nawet się przewrócić.

Wytwór naszego umysłu?

Podejście poznawcze i behawioralne definiuje lęk przede wszystkim jako wytwór naszego umysłu. Według tej koncepcji boimy się wtedy, kiedy w naszej głowie rodzą się obrazy czy myśli, którymi straszymy sami siebie. Podejście egzystencjalne z kolei tłumaczy strach jako lęk egzystencjalny, który towarzyszy każdemu z nas. Zdajemy sobie sprawę z tego, że życie nie trwa wiecznie, jest kruche i niepewne. Nie znamy dnia ani godziny, kiedy zdarzyć się może coś złego, a jedyną pewną rzecz, jaka nas spotka, jest śmierć. Tym samym strach jest poniekąd w nas właśnie „wbudowany” i nie mamy na to żadnego wpływu. Strach ma też uwarunkowania biologiczne, genetycznie – niektórzy przychodzą na świat ze znacznie wyższą gotowością do reakcji lękowych niż inni. Na lęk bywają też bardziej podatni ludzie, u których w organizmie dochodzi do pewnych zmian fizjologicznych np. chorujący na hipoglikemię.

Choroby fizyczne i psychiczne

Lęk przed ciemnością, egzaminem, lotem samolotem, kąpielą w morzu, pójściem do lekarza, pająkami, jazdą samochodem, śmiercią kogoś bliskiego… – strach ma nieskończenie wiele oblicz. Każdy z nas boi się czegoś innego, bo ma za sobą traumatyczne doświadczenia, bo wyolbrzymia daną sytuację, bo wychowywany był w poczuciu, że zagrożenie czai się tuż za rogiem… Strach i lęk mogą może być też elementem codziennego życia osób krzywdzonych i doświadczających przemocy. Mimo iż objawy strachu mają charakter przejściowy, to jednak zbyt często pojawiające się prowadzą do zmian fizycznych i psychicznych w organizmie – czasami na tyle mocnych, że wywołują one choroby psychosomatyczne. Nerwica, choroba wrzodowa i wieńcowa, zaburzenia osobowości to kilka przykładowych efektów nadmiernego, nierzadko też wyimaginowanego lęku. Jest on częścią składową zdecydowanej większości zespołów chorobowych. Najbardziej niebezpieczny jednak robi się wówczas, gdy jest nieuzasadniony, przed nierzeczywistymi zagrożeniami. Potrafi wówczas zdominować życie i zamienić w niepotrzebny koszmar. Zamiast służyć przetrwaniu, destabilizuje jakość funkcjonowania człowieka.

Ja oswoić strach?

Jak można spróbować poradzić sobie ze strachem? Jednym ze sposobów jest mówienie o tym, czego się boimy i konfrontowanie się z sytuacjami, których to dotyczy. Mierząc się ze strachem „w cztery oczy”, oswajamy się z nim. I nie chodzi tu tylko o pojedyncze akcje, ale powtarzalność pewnych czynności. Utrwalanie pozytywnego nastawienia, że damy radę poradzić sobie ze strachem, dodaje nie tylko siły, pozwala uporać się z danym lękiem i zostaje w pamięci. Warto też podjąć próbę zracjonalizowania danego lęku, kontrolowania emocji, które się wówczas pojawiają. Dzięki koncentracji i kreatywności łatwiej będzie poradzić sobie ze źródłem strachu. Na tego typu problemy pomocna może być aktywność fizyczna. „Zdrowe” zmęczenie, które pojawia się po wysiłku, sprawia, że nie skupiamy się już tak bardzo na tym, czego się boimy. Aktywność fizyczna poprawia też nasze samopoczucie. Wzrasta bowiem poziom hormonu szczęścia – serotoniny – w mózgu. Na pozytywną zmianę myślenia może także wpłynąć odpoczynek. Znalezienie przynajmniej pół godziny w ciągu dnia na to, aby zrobić coś przyjemnego tylko dla siebie, poprawi jakość naszego życia. Spacer, dobra książka, kąpiel itd. zmotywuje nas do pracy nad oswajaniem lęków. Strach nie powinien być czymś wstydliwym. Gdy jednak żadna z tych metod nie przyniesie oczekiwanego skutku, a będziemy mieć poczucie, że lęk przeradza się wręcz w jakąś fobię, wówczas najlepiej wybrać się do specjalisty. Psycholog lub psychiatra pomoże wówczas znaleźć najskuteczniejsze rozwiązanie w radzeniu sobie ze strachem.

Skomentuj