Prywatny Ośrodek Leczenia Uzależnień i Współuzależnienia

533 221 555 czynne 24/7 You Tube Google Plus

wtorek, 06 luty 2018

Alkoholik – kiedy zaczyna się problem z piciem?

Ludzie piją alkohol z różnych powodów. Jednak przy diagnozowaniu czy ktoś jest alkoholikiem, nie ma znaczenia powód, z jakiego sięga się po kieliszek. Ważne są za to objawy i zachowania, które są charakterystyczne dla choroby alkoholowej.

Nie ma jednej dawki

Dwa kieliszki wina, jedno piwo, Trzy szybkie drinki… Dla odprężenia, dla towarzystwa, z nudów… Nie ma jednej określonej dawki, od której zaczyna się nałóg alkoholowy. Nie można nawet precyzyjnie ustalić momentu, w jakim zaczął się problem z nadużywaniem alkoholu. Często jednak to organizm daje pierwszy sygnały, że pewne granice zaczynają być przekraczane. Zaczyna częściej niż zwykle chorować, łatwiej łapać infekcje, pojawiają się wymioty. Niepokojące mogą być także różnego rodzaju bóle czy zmiany nastroju.

Alkohol w centrum zainteresowania

Prawdziwy problem zaczyna się w momencie, kiedy alkohol, dotychczas będący dodatkiem do życia, nagle przesuwa się do jego centrum. Staje się rzeczą, do której dostosowuje się różne aktywności. Człowiek mający z nim problem zaczyna rozmyślać o tym, kiedy się go znowu napije – po pracy, na kolejnej imprezie firmowej itp. i czuć niepokój, pewien dyskomfort, kiedy nie ma do niego dostępu lub jest on ograniczony. W momencie, kiedy uzależnienie zaczyna postępować, alkoholik może unikać również kontaktów społecznych, aby pić w samotności. Rezygnuje więc np. z wyjazdu z kolegami, zabawy z dzieckiem, wypadu do kina. Często to osoby z najbliższego otoczenia – żona, mąż, znajomi z pracy itd. wcześniej zauważają niepokojące objawy. Zazwyczaj jednak osoba, która ma problem z nadużywaniem alkoholu, nie przyjmuje do wiadomości żadnych sygnałów ostrzegawczych. Żyje bowiem w świecie iluzji i zaprzeczeń. Osoba zdrowa zareaguje na słowa: „za dużo pijesz” i zastanowi się nad tym. Osoba uzależniona być może taką refleksję przyjmie, ale za chwilę o niej zapomni. Marginalizuje rangę i stopień problemu, a swoje picie potrafi uzasadnić w taki sposób, aby zmniejszyć poczucie odpowiedzialności za nałóg.

Wstępne rozpoznanie

Aby wstępnie rozpoznać temat można wykonać sobie autodiagnozę, czyli wykonać test składający się z kilkunastu pytań, dostępny m.in. w internecie. Do najbardziej popularnych należy np. MAST, CAGE, AUDIT. Oto kilka przykładowych pytań, które się w nich pojawiają:

  • Czy w ciągu ostatniego roku musiałeś rano przyjąć tzw. klina, aby się lepiej poczuć?
  • Czy miałeś kiedykolwiek poczucie winy lub wyrzuty sumienia z powodu picia alkoholu?
  • Czy z powodu picia alkoholu kiedykolwiek zdarzyło Ci się nie być w pracy albo w szkole?
  • Czy zmieniałeś rodzaj trunku z nadzieją, że w ten sposób łatwiej będzie Ci się powstrzymać od picia?
  • Czy z powodu Twojego picia pojawiły się kłopoty rodzinne?
  • Jak często w ostatnim roku nie mogłeś sobie przypomnieć, co zdarzyło się poprzedniego dnia lub nocy z powodu picia?

Im więcej odpowiedzi twierdzących, tym większe ryzyko, że masz problem z nadużywaniem alkoholu. To tylko wstępne rozpoznanie tematu – rzetelną diagnozę postawić może tylko lekarz psychiatra lub terapeuta, specjalizujący się w uzależnieniach.

Kliniczna postać alkoholizmu

Aby stwierdzić kliniczną postać alkoholizmu, muszą wystąpić pewne objawy. Uzależnienie jest bowiem pewnym przymusem psychicznym i fizycznym przyjmowania substancji psychoaktywnych albo wykonywania określonych czynności po to, aby osiągnąć efekty ich działania lub uniknąć przykrych objawów ich braku w postaci zespołu abstynencyjnego. O alkoholizmie świadczyć będzie wystąpienie co najmniej trzech spośród sześciu objawów takich jak:

  • silne pragnienie, poczucie przymusu wypicia alkoholu,
  • problemy z kontrolowaniem zachowań związanych ze spożywaniem alkoholu – rozpoczynaniem picia, kończeniem, ilością alkoholu,
  • odczuwanie skutków zespołu abstynencyjnego – czyli fizjologicznego dyskomfortu związanego z odstawieniem lub ograniczeniem alkoholu i zażywanie tej samej, lub podobnej substancji, aby złagodzić te dolegliwości,
  • konieczność przyjmowania coraz większych dawek alkoholu, aby uzyskać podobny efekt, jak wcześniej, przy pomocy mniejszych dawek,
  • zaniedbanie innych zainteresowań i źródeł przyjemności,
  • picie alkoholu pomimo świadomości, jakie są tego następstwa – np. uszkodzenie wątroby, stany depresyjne, problemy z układem krążeniowym itd.

Alkoholikowi najtrudniej jest przyznać się przed samym sobą, że ma problem. Często też obwinia innych za to, że pije oraz się usprawiedliwia. Odwraca uwagę od problemu i zniekształca wydarzenia z przeszłości tak, aby uzyskać pożądany przez siebie obraz swojej osoby w oczach innych. Na etapie patologicznego spożywania alkoholu jest on już potrzebny do tego, aby funkcjonować na co dzień. Mają też miejsce ciągi alkoholowe (picie co najmniej 2 dni z rzędu), a próby ograniczenia nałogu kończą się niepowodzeniem. Samodzielnie jest bardzo trudno stwierdzić, czy jest się alkoholikiem. Dlatego przy jakichkolwiek, nawet najmniejszych wątpliwościach, lepiej udać się do lekarza psychiatry lub ośrodka odwykowego, aby w wiarygodny sposób sprawdzić, z jak dużym problemem ma się do czynienia.

Skomentuj