Prywatny Ośrodek Leczenia Uzależnień i Współuzależnienia

533 221 555 czynne 24/7 You Tube Google Plus

środa, 05 październik 2016

Jesienna chandra – jak się z nią uporać?

Jesienna szaruga, coraz krótsze dni, lecący w dół temperaturowy słupek, mniej słońca… – to wszystko sprawia, że wielu z nas udziela się tzw. jesienna chandra. Tracimy dotychczasowy wigor, mniej nam się chce, jesteśmy osłabieni, zniechęceni, przygnębieni. Trudno zebrać nam się każdego dnia do jakiejkolwiek aktywności. Zamiast jednak poddawać się temu nastrojowi, lepiej zróbmy wszystko, aby z nim walczyć – nim dojdziemy do znacznie poważniejszego stanu, który nazywa się depresją.

Samopoczucie kontra jedzenie

To, jak się odżywiamy, odbija się na naszym samopoczuciu. Warzywa, owoce i mięso są przykładowymi składnikami menu, dzięki którym organizmowi dostarczamy niezbędnych witamin i minerałów. A to z kolei przekłada się na naszą odporność. Pięć porcji zawierających warzywa i owoce dziennie z pewnością wpłynie pozytywnie na nasz nastrój. Warto zadbać o regularność posiłków, unikać dań gotowych, odgrzewanych w mikrofalówce, ograniczyć ilość alkoholu oraz kofeiny. Humor poprawić mogą również tłuste ryby, mięso z indyka itp.

Moc światła

Już od dawna wiadomo, że naturalne światło ma w sobie wielką moc. Gdy widzimy słońce za oknem, szybciej poprawia nam się nastrój. Dlatego, mimo iż dni będą coraz krótsze, warto tak sobie zagospodarować czas, aby spędzać jak najwięcej wolnych chwil na świeżym powietrzu. Kontakt z naturą z pewnością dobrze wpłynie na nasze samopoczucie. W leczeniu tzw. syndromu SAD – choroby afektywnej sezonowej – zalecana jest także fototerapia. Służą jej specjalne lampy naśladujące naturalne światło słoneczne, świecące z jasnością 10 tys. luksów – można zakupić je w profesjonalnych sklepach. Wystarczy godzina dziennie takiego naświetlania. Ostatecznie można również zaplanować wyjazd do ciepłych krajów. W okresie jesienno-zimowym zagraniczne wakacje są tańsze, a złapana dawka promieni słonecznych będzie bezcenna.

Moc innych ludzi

Na jesienną chandrę pomocni mogą okazać się również inni ludzie. Moc rozmowy z drugą osobą jest naprawdę często niedoceniania. Zamiast zamykać się w sobie i w swoich czterech ścianach, warto z kimś pogadać o tym, co nas przygnębia, dlaczego jest nam źle. Nie wolno udawać przed sobą i innymi, że wszystko jest w porządku, kiedy tak nie jest. Warto spotykać się też towarzysko – urozmaicać codzienną rutynę odwiedzinami przyjaciół czy znajomych i… przytulić się do kogoś bliskiego. Kontakt fizyczny z drugą osobą uwalnia bowiem oksytocynę – hormon dobrego samopoczucia. Dzięki aktywnym relacjom z innymi nabierzemy dystansu do własnych problemów.

Żyj aktywnie

Zamiast ucinania sobie drzemek w ciągu dnia, wpatrywania się w sufit lub za okno – lepiej czas wolny wypełnić ciekawymi zajęciami. Pasję można odkryć w każdym momencie swojego życia. Najważniejsze to wyjść z domu. Gdy sprzyja pogoda, pójść na spacer, pobiegać czy wybrać się na krótką wycieczkę rowerową. Zapisać się na zajęcia taneczne, fitness lub jakiekolwiek inne kółko zainteresowań. Nawet jeśli na początku będzie ciężko się zmobilizować, to jest to wyzwanie, które warto podjąć! Aktywność fizyczna wyzwala cenne endorfiny, czyli hormony szczęścia.

Żyj przyjemnie

Gdy dopada nas niżowy nastrój, warto również zafundować sobie jakąś przyjemność. Może to być ulubiony napój lub danie. Może to być także dobra książka, aromatyczna kąpiel, wyjście do kina, zakup nowego ubrania. Nie muszą to być rzeczy spektakularne – wystarczy nawet drobnostka. Najważniejszy jest efekt, jaki ma przynieść – poprawę naszego nastroju.

Na przekór jesiennej szarudze można również otoczyć się jak największą ilością kolorowych przedmiotów. Rozweselimy tym nie tylko wnętrze mieszkania, ale i… własne.

Ocena: 4.4

Wszystkich ocen: 17

Skomentuj