Prywatny Ośrodek Leczenia Uzależnień i Współuzależnienia

533 221 555 czynne 24/7 You Tube Google Plus

środa, 26 sierpień 2015

Dlaczego alkoholicy nie chcą się leczyć?

Jestem chory – powinienem się leczyć. Niby prosta zasada, a jednak w przypadku alkoholików nastręczająca wiele problemów. Zwłaszcza u tych, którzy nie chcą udać się na terapię nawet w sytuacji, gdy nałóg zagraża życiu…

W świecie ułudy

Alkohol sprawia, że osoba od niego uzależniona zaczyna funkcjonować w swoim „własnym świecie”. Dzięki niemu zagłusza wszelkie negatywne emocje, pozbywa się lęku, jest bardziej wyluzowana i ma lepszy nastrój. Łagodzi w ten sposób wszelkie cierpienia psychiczne i fizyczne. Mimo wielu prób skończenia z nałogiem żyją w przeświadczeniu, że „kiedyś” dadzą sobie z nim radę. Buduje więc świat ułudy, w którym jest im dobrze, bojąc się zderzenia z rzeczywistością, w której nie ma „polepszacza” samopoczucia. Bo jak żyć bez alkoholu? Jak zmierzyć się na trzeźwo ze wszystkimi swoimi lękami i obawami? Samym sobą, najbliższymi? Czasem wolnym? Pytań nie brakuje, a odpowiedzi nie przekonują do zmian.

Ja nie jestem alkoholikiem

Nałóg alkoholowy oznacza utratę kontroli nad ilością i częstotliwością spożywanego alkoholu. To substancja psychoaktywna, która działa na mózg jak środek nasenny – choć na początku pobudza, daje energię, to jednak z czasem spowalnia kontrolę nad różnymi czynnościami. Nie u wszystkich pojawia się od razu zespół psychicznego i fizycznego uzależnienia. Ci jednak, którzy wpadną w nałóg ponoszą szkody zdrowotne, społeczne i psychiczne. Odczuwana silna potrzeba wypicia jest gwarancją chociażby tymczasowego poprawienia nastroju, odreagowania, „ukojenia nerwów”. Brak kontroli nad piciem powoduje bezradność oraz obniżenie poczucia wartości.

Alkoholik ma tendencję do notorycznego zaprzeczania istnieniu choroby. Wpływają na to zmiany, jakie substancja psychoaktywna wywołuje w psychice i charakterze, jak i brak wiedzy na temat uzależnienia i jego skutków. Alkoholizm kojarzy mu się tylko „z rynsztokiem”, a on przecież jeszcze się tam nie znalazł. Alkoholik boi się też przerwać tzw. zmowę milczenia, czyli przyznać się, poprosić o pomoc lub z niej skorzystać. Wizja całkowitej abstynencji jest dla niego nie do przyjęcia. Bo może straci kumpli? Bo kto jest mu jeszcze w stanie pomóc? Żyje też w przeświadczeniu, że nie zasługuję na takie wsparcie. Do tego dochodzi kilka falstartów w leczeniu albo złe traktowanie w szpitalach.

Dostrzec korzyści

Osoby uzależnione trafiają na terapię zazwyczaj wtedy, gdy są zmuszone do tego przez inne osoby lub pod wpływem konkretnych okoliczności. Aby jednak leczenie przyniosło skutek, alkoholik musi dostrzec w tym działaniu korzyści – odbudowanie rodziny, poprawę relacji z bliskimi osobami, znalezienie nowej pracy, chęć spełnienia na trzeźwo jakiegoś marzenia etc. Wcześniej jednak będzie musiał zmierzyć się z uświadomieniem sobie własnego nałogu, spojrzenia na niego z innej perspektywy. To będzie wiązało się z uświadomieniem sobie, ile zła wyrządził innym, jak zmarnował swoje życiowe szanse i jak wiele czasu poświęcił na upijanie się. Wzięcie odpowiedzialności za swoje czyny, nie jest łatwą rzeczą. Alkoholik musi też uświadomić sobie, że ten nałóg może dotknąć każdego – bez względu na płeć, wiek, status społeczny i majątkowy.

Dostrzeżenie nawet najmniejszych korzyści to motywacja, która będzie potrzebna do próby zmiany życiowego kursu z nietrzeźwości w trzeźwość.

3 komentarzy

  • Petroniusz14 czwartek, 24 wrzesień 2015 napisane przez Petroniusz14

    Krzysztof_WW - to nie jest wszystko takie proste jak by ci się mogło wydawac. Byłeś kiedyś w takim związku? Masz jakieś doświadczenie i możesz służyć za przykład wzorowego partnera, który nigdy nie przeżywa chwil zwątpienia ? Bo jeśli nie to lepiej nie zaczynaj od osądzania...

    Agnieszka - moim zdaniem powinnaś poprosić o poradę specjaliste - on na pewno ci podpowie jak wpłynąć na męża, żeby 'zaczął chcieć'. My tutaj możemy się tylko domyślać co siedzi w głowie takich osób a psychoterapeuci zawzyczaj wiedzą to doskonale. Trzymaj się jakos!

    Raportuj
  • Krzysztof_WW środa, 16 wrzesień 2015 napisane przez Krzysztof_WW

    Chcesz go tak od razu zostawić?? W zdrowiu i chorobie czy jak to tam szło. PRzecież w małżeństwie powinno się wzajemnie wspierać, a nie myśleć o ucieczce jak tylko pojawi się jakiś problem....

    Raportuj
  • Agnieszka środa, 16 wrzesień 2015 napisane przez Agnieszka

    Witam, mój mąż nadużywa alkoholu ma takie przerwy i ciagi czyli jak pije to nawet tydzień i sa to głównie piwa ale vódka tez. Chcę mu pomóc ale on jakos nie specjalnie chce a ja mam juz dosc i jestem o krok od rozwiazania naszego malzenstwa. Wszystko co powyzej pisze jest prawda tak wlasnie dzieje sie z alkoholikami takie maja objawy i traca wszystko co maja. Nie wiem co robic jak temu zapobiedz gdzie sie zglosic by go leczyc.

    Raportuj

Skomentuj